Beskid Śląski najpiękniejsze szlaki zimowe w okolicach Bielska i Szczyrku

Beskid Śląski jest wspaniałym miejscem do zimowej, pieszej turystyki górskiej. Posiada wiele szlaków turystycznych o zróżnicowanym poziomie trudności, zarówno prostych i szybkich – idealnych na niedzielne wycieczki, jak i bardziej wymagających, do których powinniśmy się przygotować. Mam tu na myśli zarówno przygotowanie kondycyjnie, jak i doposażenie się w odpowiedni zimowy ekwipunek.

Do tych najłatwiejszych zaliczyć należy szlak z Olszówki Górnej (Bielsko-Biała) przez Szyndzielnię i dalej na Klimczok.

Beskid Śląski zimą - Szlak na Szyndzielnię

Dzień pierwszy: z Olszówki Górnej (Bielsko-Biała) szlak na Szyndzielnię i dalej na Klimczok

Zimowa wyprawa w góry była naszą pierwszą i nie ukrywam, że nie posiadaliśmy całego sprzętu, jaki jest wskazany do zdobywania gór o tej porze roku. Mnie najbardziej doskwierał brak stuptutów, jako że śniegu na szlaku było zaskakująco dużo. Niemniej posiadaliśmy najważniejsze elementy, a do sprawdzenia się wybraliśmy stosunkowo łatwy szlak na otwarcie naszej zimowej przygody, czyli z Olszówki Górnej (Bielsko-Biała) na Szyndzielnię i dalej na Klimczok. Rozważaliśmy również dalszą wędrówkę na Trzy kopce oraz Błatnią, a następnie powrót tą samą trasą, o ile oczywiście warunki panujące na szlaku by to umożliwiały.

Wycieczkę rozpoczęliśmy dość późno, toteż stwierdziliśmy, że pierwszy i najmniej malowniczy etap pokonamy kolejką linową, by jak najszybciej rozpocząć podziwianie widoków górskich.

Droga do stacji kolejki linowej rozpoczyna się tuż za mini rondem, na którym zlokalizowany jest końcowy przystanek PKS-u w Olszówce Górnej, miasteczku wrośniętym w Bielsko-Białą. Zimą wszystkie kramy z pamiątkami i jedzeniem są pozamykane, więc można być zdezorientowanym, w którą stronę należy się udać. Niemniej idąc na wprost, dojdziemy po paru minutach do stacji kolejki na Szyndzielnię. Z kolei na prawo wiedzie droga w górę do hotelu, gdzie można zaparkować samochód na płatnym parkingu.

Przejazd wygodną kolejką gondolową pozwala zaoszczędzić dużo czasu i sił. W kilkanaście minut pokonujemy prawie 450 m różnicy poziomów, podziwiając jednocześnie panoramę Bielska-Białej. W okresie zimowym wjazd i zjazd jest w cenie 28 zł. Trasa tylko w jedną stronę to koszt 20 zł. Wykupienie zjazdu ma też tę zaletę, że umożliwi dalszą wędrówkę i uniknięcie zmroku w górach, jeżeli postanowimy wracać w to samo miejsce, z którego wyruszyliśmy. Pamiętajcie o sprawdzeniu godziny ostatniego kursu kolejki w dół;) Wagoniki kolejki odjeżdżają w okresie mniejszego ruchu co pół godziny, więc należy oczekiwać na jej rozruch w poczekalni.

Beskid Śląski zimą - Szlak na Klimczok

Trasa Szyndzielnia Klimczok

Po wyjściu z budynku kolejki znajdziemy od razu zielony szlak, który zaprowadzi nas do schroniska na Szyndzielni po przyjemnym 15-minutowym spacerku. W okresie, w którym byliśmy ze względu na obostrzenia pandemiczne, schronisko było zamknięte i jednocześnie nie spotkaliśmy wielu osób na szlaku.

Dalej zimowa trasa z Szyndzielni (szlak czerwony) na Klimczok (1117 m n.p.m.) jest równie przyjemna i nie będzie stanowiła nadmiernego wyzwania dla początkujących miłośników zimowej turystyki górskiej. Zarówno czas potrzebny na dojście, jak i powrót jest praktycznie taki sam — około godziny. My z racji spacerowego tempa oraz stosunkowo późnej pory, o jakiej zdołaliśmy wyruszyć, nie zdecydowaliśmy się iść dalej, chociaż plan zakładał zdobyć Trzy Kopce i Błatnią.

Beskid Śląski zimą - Szlak na Klimczok

Dzień drugi: Szlak na Skrzyczne ze Szczyrku

Szczyrk ma naprawdę wiele do zaoferowania miłośnikom zimowych, pieszych wędrówek po górach. Prawdopodobnie najpopularniejszym i zarazem niezwykle malowniczym szlakiem jest trasa ze Szczyrku na Skrzyczne i dalej na Malinowską Skałę. Podobnie jak poprzednio również i tu do pokonania pierwszego i najbardziej stromego etapu trasu (około 700 m różnicy poziomów wysokości) polecam kolejkę linową. Stacja kolejki krzesełkowej należąca do Centralnego Ośrodka Sportu znajduje się w samym centrum Szczyrku. Przejazd jest wygodny, aczkolwiek popularne okoliczne trasy narciarskie sprawiają, że kolejka do kolejki jest długa.  Wyciąg na Skrzyczne ma stację pośrednią na Hali Jaworzyna, skąd rozciąga się piękny widok na miasto. Procedurę trzeba tam powtórzyć, aby wyjechać na sam szczyt. W okresie zimowym wjazd w jedną stronę to koszt 34 zł. Jeśli planujemy powrót w to samo miejsce, należy przemyśleć wykupienie również zjazdu, gdyż trasa piesza pokrywa się z dość stromą trasą narciarską i o wypadek nie trudno. Pani w okienku rzetelnie uprzedza o „zamknięciu” tras pieszych. Ponadto kolejka dość wcześnie kończy swój dzień pracy.

Beskid Śląski zimą - Szlak na Malinowską Skałę

Szczyrk szlaki turystyczne zimą są po prostu piękne!

Po wyjściu ze stacji kolejki zaraz dostrzeżemy budynek schroniska. Idąc jeszcze dalej, przetniemy trasy narciarskie i wejdziemy na zielony szlak prowadzący do Malinowskiej Skały. Po drodze idąc grzbietem miniemy Małe Skrzyczne (1211 m n.p.m.) oraz Kopę Skrzyczeńską. Szlak jest bardziej wymagający od opisywanego wcześniej. Również pogoda okazała się być bardziej zmienna. Niemniej wszelkie niedostatki rekompensowane są przez piękne, zimowe widoki, jakie stają się naszym udziałem.

Dla nas koniec trasy to szczyt Malinowskiej Skały z charakterystycznym i widocznym z daleka, wielkim kilkumetrowym blokiem skalnym. Powrót zaplanowaliśmy czerownym szlakiem na malowniczą Przełęcz Salmopolską (Biały Krzyż) i przejazd do Szczyrku PKS-em. Niestety nie wiedzieliśmy, że na Biały Krzyż kursuje zaledwie kilka autobusów dziennie, a w okresie zimowym najbliższy obsługiwany przystanek to Szczyrk Salmopol (Solisko). Toteż osobom, które kończą swoją wycieczkę w okolicy Malinowskiej Skały, polecam schodzenie niebieskim szlakiem do Salmopola (Soliska) wprost na przystanek PKS. Decyzję należy podjąć najpóżniej na Przełęczy pod Malinowem, gdzie szlaki się rozdzielają. 

Beskid Śląski zimą - Szlak na Malinowską Skałę

Zostaw komentarz